Rodzinny ekspres

Przedstawiamy sylwetkę błogosławionej Antonietty Meo, która mając zaledwie sześć lat, skacząc po ogrodzie, potknęła się o kamień i zraniła kolano. Rodzice poszli z dzieckiem do lekarza, który wydał wyrok: nowotwór. Kiedy niedługo potem amputowano jej nóżkę, Antonietta jako jedyna przyjęła to nie jako tragedię, lecz sposobność do tego, aby „cierpieć za świat i grzeszników”. O jej stosunku do choroby mówią liczne listy, jakie pisała do Boga. Prosiła Jezusa, by jeśli zechce „zwrócił jej nóżkę”, ale była przygotowana na niespełnienie tej prośby. „Jeśli nie chcesz, fiat voluntas tua” pisała w jednym z ostatnich listów. Antonietta Meo zmarła na raka w wieku sześciu lat, odeszła 3 lipca 1937 roku. Nie studiowała teologii mistycznej, nie czytała dzieł św. Jana od Krzyża, św. Teresy czy innych wielkich mistyków, a zaliczono ją do ich grona. Nazwano ją „małą ukrzyżowaną z Jezusem i Maryją”. Spełnia się zapowiedź św. papieża Piusa X: „Ja wam mówię, że w gronie świętych nie zabraknie także świętych dzieci”.