Pytanie na śniadanie

Starsza pani przechodziła po chodniku, kiedy została popchnięta przez rowerzystę. Upadła. Trafiła do szpitala. Napastnik, jak gdyby nigdy nic się nie stało, odjechał. Prawdopodobnie uznał, że miał prawo zaatakować starszą panią, bo weszła na ścieżkę