Polacy na morze

Wizytówkami naszej polityki morskiej w dwudziestoleciu międzywojennym były transatlantyki: „Piłsudski” i „Batory”. Wybudowane specjalnie na nasze zamówienie we włoskiej stoczni Monfalcone stały się ambasadorami Polski. Najlepsi polscy projektanci i plastycy (w liczbie 80) pracowali nad ich wnętrzami, a załoga kreowała gościnną, domową atmosferę na obu pokładach. Krótki żywot „Piłsudskiego” przerwała wojna; „Batory” zyskał miano „lucky ship” i pływał jeszcze wiele lat. Niestety, w PRL dla polskiej floty nie wybudowano żadnego transatlantyku.