Podróżnik

Rio Dulce to jeszcze do niedawna bardzo niebezpieczny spływ rzeką, poprzez bagniste tereny, zdradliwe jeziora w środkowej Ameryce do ujścia Morza Karaibskiego w miasteczku Livingstone. Kiedyś przed laty była tam kolonia niewolników. Po ogłoszeniu abolicji, z wielu karaibskich wysp przybywali tu różni ludzie, zbiegli z plantacji niewolnicy, przeważnie czarnoskórzy z wybrzeża Afryki, Angoli i Gwinei. Osadę nazwali Livingstone i tak przetrwała do naszych czasów. Nie można tam dotrzeć samochodem, a jedynie łodzią Rio Dulce właśnie. Kiedyś była to naturalna ochrona tych terenów przed napastnikami, ale i w czasach wojny domowej w Gwatemali były te tereny świetną baza dla partyzantów i rebeliantów. Teraz Rio Dulce to oaza wakacji, pełna tam jachtów, żaglówek, turystów z plecakami, na rzece pełno pływających restauracji, sklepików i wszelakich przystani. W programie podróż po Rio Dulce do Livingstone, legendarnego miasta niewolników i przechadzka uliczkami tej zapomnianej i zakurzonej osady.