Okrasa łamie przepisy

Tym razem Karol Okrasa wyruszy na Lubelszczyznę, w okolice Nałęczowa i Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Na tutejszych malowniczych wzgórzach rozciągają się plantacje, na których o tej porze roku zbiera się niezwykłe, jesienne maliny. Choć te wspaniałe, delikatne i aromatyczne owoce kojarzą nam się raczej z pełnią lata, to okazuje się, że uprawia się u nas takie odmiany, które owocują aż do późnej jesieni, a konkretnie do pierwszych przymrozków. Dzięki temu można rozkoszować się smakiem świeżutkich malin bardzo długo. Zatem późna jesień to nie tylko czas, jak każe stereotyp, na gorącą herbatkę z sokiem malinowym czy malinową konfiturą, ale także potrawy ze świeżymi, jesiennymi malinami. Lubelszczyzna malinami stoi, bo stąd pochodzi prawie 70 procent całej krajowej produkcji tego owocu. A z roczną produkcją dochodzącą do 130 tysięcy ton, nasz kraj jest prawdziwą światową potęgą. To niezwykła gratka dla kucharza zbierać z krzaczka maliny, a później przyrządzać z nimi rozmaite potrawy i Karol postanowił wykorzystać taką okazję.
Jakie danie przygotuje nasz kucharz? W menu będą śniadaniowe placuszki na kwaśnym mleku z marynowanymi w syropie sosnowym malinami. Będzie także królik duszony w maśle z malinowym sosem i grzybami. Jak będą wyglądać takie potrawy?