Makłowicz w podróży


„Tak, jak na Jamajce odwiedzam plantacje kawy, a w Ekwadorze bananów, tak w Niemczech obowiązkowo podglądam uprawy ziemniaków” – mówi Robert Makłowicz, wykopując prosto z pola młode bulwy odmiany Viviana i po raz kolejny podkreślając sens i konieczność selekcji ziemniaków według ich zastosowań kulinarnych. W żyznej dolinie górnego Renu warto przyjrzeć się również uprawom białych szparagów, które tradycyjnie są wiosennym przebojem na niemieckich stołach. W dużym gospodarstwie w Feldkirch, u podnóża Szwarcwaldu, zwozi się je z pól do własnej przetwórni, sprzedaje we własnym sklepie lub podaje na talerzu we własnej restauracji – wszystko na miejscu. Co do picia? Mineralne wody z uzdrowiska Badenweiler oraz wina ze słynnego okręgu Kaiserstuhl.