Hala odlotów

Czy ateizm jest rzeczywiście największym wrogiem Kościoła? Być może są nim właśnie „selektywni” wierni, na których światopogląd składają się niektóre dogmaty, ludowa tradycja, wpływy innych religii i treści rodem z popkultury oraz oper mydlanych. Czy źródłem ich przekonań jest ciągle kościół? A może taką rolę spełnia Hollywood i megaprodukcje, takie jak „Noe. Wybrany przez Boga” i „Syn Boży”", obecne właśnie na naszych ekranach.
Być może religia jest dla współczesnych Polaków jedynie dodatkowym "menu", z którego można wybierać dowolne pozycje i łączyć je w przeróżne zestawienia. A to oznacza wyłącznie, że jako ludzie mamy ogromną potrzebę wypełnienia pustki duchowej.
Czy Polska to nadal kraj katolików, czy może już niewierzących? Kto jest w Polsce prześladowany: ateiści czy katolicy?