Hala odlotów

Pod koniec ubiegłego roku kulturą i sztuką zdawali się rządzić jej odbiorcy, niszcząc instalacje artystyczne czy przerywając spektakle teatralne. Z kolei sami twórcy zaczęli się sprzeciwiać sprawującym nad nimi władzę dyrektorom instytucji. W Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie artyści zaczęli realizować na własną rękę „Obóz zimowy”. Zaś grupa aktorów Narodowego Starego Teatru zmusiła dyrekcję teatru do wycofania „Nie-boskiej komedii” z repertuaru. Kto zatem ma dziś decydujący głos w kulturze? Publiczność? Artyści? Czy dyrektorzy instytucji, a więc władza pieniądza i polityki?
Być może te spory będzie wkrótce rozstrzygał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Stanie się tak wtedy, gdy w Konwencji Europejskiej pojawi się prawo do kultury, jako fundamentalne prawo człowieka. Z taką inicjatywą występują prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i Narodowe Centrum Kultury.