Dzika Polska

Łoś jest gatunkiem wciąż objętym moratorium, czyli całorocznym okresem ochronnym. Na Bagnach Biebrzańskich bytuje unikalna pod względem genetycznym populacja, którą w dobie ogromnej presji na ochronę różnorodności genetycznej należałoby otoczyć szczególną troską a nawet formą ochrony. Jesień to czas, gdy spora część łosi opuszcza bagna, gdzie zanika wegetacja i nie bardzo jest co jeść i przenosi się do lasów, najchętniej sosnowych. Spotkania oko w oko z łosiem bywają wtedy codziennością. W nadbiebrzańskiej wsi jest uprawa sosnowa ogrodzona pokaźnymi dechami wspartymi na żelaznych belkach. Łosie rezydują tu od świtu o czym świadczą zwisające smętnie, połamane tęgimi łosiowymi kopniakami sztachety i poobgryzane czuby sosenek, bo - sosna jest dla łosia tym, czym schabowy dla nas - mówi bohater odcinka dr hab. Mirosław Ratkiewicz z Uniwersytetu w Białymstoku. Od jesieni łosie widzi się tu częściej niż latem krowy, do których zresztą łosie dołączają czasem na pastwiskach.