Dziennik filozofa

Często broniąc swoich ugruntowanych wartości etycznych używamy argumentu równi pochyłej. Próbujemy udowodnić, że małe złamanie zasad w konsekwencji spowoduje stałą tendencję do ich ignorowania, a ostatecznie doprowadzi do wielkiej zbrodni. O błędności takiego rozumowania mówi profesor Robert Piłat. Zastanawia się też, dlaczego argumentu równi pochyłej używamy tylko do czynów złych.