Było... nie minęło

Niemal każdy z terenów okupowanej Polski miał swoje partyzanckie mateczniki. Położone na odludziu, skutecznie chronione przez przyrodę, stanowiły ostatnie schronienie dla ludzi spalonych – jak wtedy mówiono o rozpracowanych przez siły bezpieczeństwa okupantów konspiratorach. Dziś do wielu z tych miejsc da się dojechać samochodem, ale są i takie, które ani o jotę nie zmieniły swojego charakteru. Do takiego miejsca, w powiecie brzozowskim na Podkarpaciu przebijamy się dzisiaj. Tu, w ukryciu, od 1941 roku funkcjonowała radiostacja Armii Krajowej. Sens takich wypraw mierzymy zawsze wartością dodaną, jaką udało nam się wnieść do ogólnej wiedzy historycznej na ten temat. W tym przypadku mamy poczucie dużego sukcesu...