Było... nie minęło

Mimo dokładnych opisów bitwy pod Grunwaldem problem polega na ich topograficznym usytuowaniu. Rozpoznawalne punkty to brzeg jeziora Lubień, nad którym Długosz umieszcza polski obóz i ruiny krzyżackiej kaplicy grobowej wzniesionej zaraz po bitwie przez komtura Henryka von Plauen na miejscu obozu krzyżackiego a zarazem na polu największej rzezi zakonnych. Wraz z archeologami i poszukiwaczami amatorami śledzimy odkrywanie nowych znalezisk, pozostałości po zwycięskiej bitwie Króla Jagiełły. Grunwald to typowa bitwa kawaleryjska będąca serią szarż i pojedynków. Takie zdarzenie zostawia w ziemi stosunkowo mało śladów. Natomiast w ogromnej ilości sypią się na głowy atakujących i atakowanych strzały i bełty kusz. Te ostatnie duże i ciężkie wbijają się głęboko w ziemię. Jest zatem szansa, że trafimy na nie w XXI wieku.
 
Pomnik i muzeum bitwy pod Grunwaldem budowano w przekonaniu iż stają dokładnie na polu bitwy. W oparciu o najnowsze wyniki badań terenowych można zaryzykować tezę, że zdarzenie militarne miało miejsce na innym terenie - ponad kilometr na północny-zachód oddalonym od tego, które do pory uważane
jest za pole bitwy.