Było... nie minęło

Dzisiejsza wyprawa koncentruje się wokół letniej kampanii zgrupowania powstańczego, dowodzonego przez pułkownika Konstantego Ramotowskiego, legendarnego „Wawra”. W Powstaniu Styczniowym Ramotowski działał w guberni augustowskiej i grodzieńskiej. Ale kiedy Rosjanie ogromnymi siłami postanowili go osaczyć i zniszczyć, rozpoczął odwrót w swe rodzinne okolice, nad Narew. 7 lipca pod Sieburczynem Rosjanie dopadli go, w trakcie przygotowań do forsowania rzeki. My kontynuujemy nasze badania, związane z bojem pod Sieburczynem. Najpierw próbowaliśmy dokładnie określić miejsce bitwy. Teraz czeka nas już tylko sprawdzenie ostatnich, dostępnych dokumentów i konkretne poszukiwania na tym terenie.


Następnie odwiedzimy miejsce, gdzie już niebawem stanie wielki gmach Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku. A nas intryguje znajdująca się tu ściana pamięci, dedykowana Francuzom i Amerykanom z Eskadry Kościuszkowskiej oraz Węgrom. W 1920 roku Węgrzy udzielili Polakom pomocy, przekazując wagony amunicji. Jak się okazuje, powodów do hołdów dla narodu węgierskiego jest znacznie więcej i nie dotyczą one wyłącznie roku 1920.