Było... nie minęło

Wśród setek przymiotników z jakimi łączono termin „morze” dla nas Polaków najważniejsze było słowo „nasze”. Pod zaborami marzyły o nim kolejne pokolenia. Gdy stało się faktem, ruszyli ku niemu rodacy ze wszystkich stron kraju. Gdy w 1939 r. wyciągnęli po nie ręce Niemcy, obrońcy stanęli do walki, nie bacząc na cenę. Na Wybrzeżu miłość do tego żywiołu – z biało - czerwoną banderą w tle –dziedziczy się w sposób naturalny. Dziś uczestniczyć będziemy w wyjątkowej rekonstrukcji, mającej na celu upamiętnienie zakończenia walk na Helu w 1939 r. Jest to oddolna inicjatywa miłośników historii, realizowana z potrzeby serca i pielęgnowania pamięci historycznej. Przy okazji przypomnimy postać komandora por. Zbigniewa Przybyszewskiego, dowódcy baterii, która we wrześniu 1939 r. broniła Helu przed przeważającymi siłami niemieckimi.