Było... nie minęło

Późnym popołudniem – 16 października 1944 roku – z alianckich lotnisk operacyjnych w południowych Włoszech wystartowało 12 maszyn ciężko wyładowanych bronią dla walczącej w okupowanej Polsce Armii Krajowej. Wśród nich liberator o oznaczeniu kodowym EW - 250 L. Swój ładunek miał zrzucić na placówkę o kryptonimie Cekinia 202, w rejonie Końskich. Tej nocy jednak załoga placówki na próżno wpatrywała się w niebo. Dziś na polach Krzczonowa szukać będziemy szczątków tej maszyny. Cokolwiek byśmy z ziemi nie wydobyli, i tak często największym odkryciem jest dla nas piękny i bezinteresowny lokalny sojusz na rzecz historii swojej małej ojczyzny.