Było... nie minęło

Odwiedzamy z pozoru zwyczajną stodołę w środku jednak czeka nas zaskoczenie. Ogromna rzeźba żołnierza - tułacza wspartego o wysoką, egzotyczną palmę, której korona przedstawia jednocześnie skrzydła orła. Geneza powstania tego dzieła związana jest z poszukiwaniami naszego rozmówcy Jerzego Madeńskiego, który postanowił odnaleźć ślady i przybliżyć sobie wojenne losy swoich przodków. A ślady te prowadzą przez Syberię do Uzbekistanu, gdzie zmarł i jest pochowany w zbiorowej mogile dziadek naszego bohatera.