Boso przez świat

Lama to coś jak skrzyżowanie wielbłąda z owcą. U Inków była jedynym zwierzęciem jucznym i dostawcą wełny na ciepłe poncza, czapki i dywany. W żywieniu niewybredna jak koza. Uparta i wredna jak osioł. Jeździć się na niej nie da, kopie, gryzie i pluje o czym pan Cejrowski przekonał się wiele razy.