A więc wojna

28 września. Czwartek. Generał Tadeusz Kutrzeba i generał Johannes von Blaskowitz o godzinie 13.15 na terenie fabryki Škody podpisują umowę o kapitulacji Warszawy. Niemcy gwarantują zwolnienie do domu wszystkich szeregowych. Oficerowie mają pójść do niewoli. W czasie obrony stolicy zginęło około 2,6 tys. żołnierzy. Rannych zostało około 15 tys. Straty wśród ludności cywilnej wynoszą około 10-20 tys. zabitych i około 50 tys. rannych. Około 120-140 tysięcy żołnierzy broniących stolicy trafia do niewoli. O godzinie 7.30 rozpoczyna się zawieszenie broni w Modlinie. W Moskwie zostaje podpisany niemiecko-sowiecki układ o przyjaźni i granicach oraz trzy protokoły dodatkowe. W podpisanym dokumencie mówi się o byłym państwie polskim. Granica niemiecko-sowiecka przebiega na linii Pisy, Narwi, Bugu, Wisłoka i Sanu. Artykuł II podpisanego układu mówił, że obie strony uznają ustaloną w Artykule I granicę obustronnych interesów państwowych za ostateczną i oddala wszelką odnoszącą się do tej regulacji ingerencję państw trzecich. Podpisy na dokumencie, który był faktycznie czwartym rozbiorem Polski złożyli minister spraw zagranicznych Rzeszy Niemieckiej Joachim von Ribbentrop i przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych i ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow. Z układem sowiecko-niemieckim „o przyjaźni i granicach” zbiegło się wystąpienie sowieckiego premiera i ministra spraw zagranicznych Wiaczesława Mołotowa, w którym rozbite państwo polskie nazwał „pokracznym bękartem traktatu wersalskiego”. Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” dowodzona generała Franciszka Kleeberga walczy z Armią Czerwoną. Broni się załoga Helu. W Paryżu ambasador Juliusz Łukasiewicz powierza generałowi Władysławowi Sikorskiemu dowództwo nad tworzącą się armią.