Sprawa dla reportera

Sprawa małżeństwa, które pełni opiekę prawną nad schorowanym mężczyzną ze zdiagnozowana schizofrenią. Opiekunowie (małżeństwo z piątką dzieci), na prośbę umierającej ciotki chorego, zamieszkali w domu podopiecznego i przyjęli go do swojej rodziny. Stan nieruchomości samotnego kawalera był fatalny, bałagan, smród i zepsuty piec. Opiekunowie wysprzątali dom i podwórko, zapłacili za remont pieca. Wymienili okna i drzwi. Poprosili o interwencję, ponieważ czują się przygnieceni ilością formalności urzędniczo sadowych, które powinni dopełnić, żeby wywiązywać się z opieki zgodnie z prawem. Oddzielna lodówka dla ich rodziny, oddzielna dla podopiecznego, oddzielne zakupy w sklepie spożywczym, oddzielne obiady i faktury na artykuły spożywcze i przemysłowe. Konieczna jest nawet oddzielna faktura na karmę dla psów. Za niedopełnienie formalności małżonkom grożą wysokie mandaty oraz oskarżenia, że wykorzystują finansowo schorowanego człowieka.

Druga sprawa dotyczy 18-letniego mężczyzny, który stracił zdrowie w wyniku błędu lekarskiego, podczas porodu. Jego rodzice po 10-letniej batalii sadowej wygrali ponad 200 tys. złotych odszkodowania i rentę do końca życia. Warszawski szpital odwołał się od wyroku i wskazał nowych biegłych. Ich opinie zaważyły na tym, że ostatecznie sąd zdjął odium odpowiedzialności ze szpitala. Rodzina została bez pomocy. Mężczyzna nie może pogodzić się z niesprawiedliwością. Sam chce zostać lekarzem, ponieważ wciąż wierzy w etos tego zawodu i chciałby pomagać takim jak on sam - skrzywdzonym przez los i innych ludzi. Nadzieją na odzyskiwanie sprawności ruchowej jest operacja u amerykańskiego lekarza cudotwórcy, której koszt to 120 tys. zł. Caritas uruchomi sms pomocowy.

Trzecia sprawa dotyczy młodego małżeństwa, które walczy o odzyskanie dwojga dzieci z pieczy zastępczej. Zostały one odebrane, ponieważ rodzice nie współpracowali z kuratorami, nie używali zwrotów grzecznościowych, oglądali zbyt dużo telewizji, ojciec był impulsywny. Sąd wyższej instancji uchylił postanowienie nakazujące odebranie dzieci, ponieważ stwierdził, że nieporadnym życiowo rodzicom odebrano prawo do obrony ich wnioski o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu zostały bez odpowiedzi. Sprawa sądowa jest w toku, rodzice mają wyznaczone kontakty z dziećmi, jednak koszty dojazdu do rodziny zastępczej przewyższają ich możliwości finansowe. Bohaterowie reportażu wynajmowali mieszkanie, jednak byli zmuszeni z niego zrezygnować, ponieważ nie było ich stać na stale rosnące koszty wynajmu. Dziś śpią w namiocie w lesie. Miejscowa władza nie może dać im mieszkania socjalnego, ponieważ ich zarobki przewyższają kryterium dochodowe o 150 zł. Pytają czy maja zrezygnować z pracy, żeby dostać mieszkanie i proszą o pomoc w odzyskaniu dzieci.