Sprawa dla reportera

W pierwszej części programu podejmiemy sprawę pani Sylwii, młodej kobiety z Warszawy, która związała się z dużo starszym mężczyzną z Pakistanu, przebywającym w Polsce od kilkunastu lat. Z nieformalnego związku przyszła na świat czwórka dzieci, na piąte pani Sylwia oczekuje. Troje małoletnich zostało umieszczonych w domu dziecka, ponieważ ich dobro, zdaniem sądu, było zagrożone. Z akt sprawy wynika, że ojciec dzieci ma skłonność do agresywnych zachowań, a z zarobionych w barze kebab pieniędzy utrzymuje swoją drugą rodzinę w Pakistanie. Poza tym różnice kulturowe między partnerami wykluczają porozumienie w sprawie wychowania potomstwa, natomiast ciężarna matka, choć bardzo kocha dzieci, nie radzi sobie z opieką nad nimi. Pani Sylwia twierdzi, że prawdziwą przyczyną odebrania dzieci były tragiczne warunki w poprzednim miejscu zamieszkania. Dziś kobieta mieszka w wyremontowanym i kompletnie urządzonym mieszkaniu, które dostała od urzędu miasta, ukończyła kilka kursów i warsztatów rodzicielstwa i walczy o powrót dzieci. Ponadto skarży się na warunki panujące w domu dziecka: dzieci nie są szczepione, narzekają, że są głodne, a jeden z synów, pozostawiony bez opieki, złamał rękę. Niestety system jest bezlitosny i według najnowszego postanowienia sądu, najmłodsze, czwarte dziecko również ma zostać umieszczone w pieczy zastępczej. Ciężarna Sylwia błaga o pomoc, boi się, że piąte dziecko, które za chwilę wyda na świat, również zostanie jej odebrane.

W drugiej części podejmiemy interwencję w sprawie pani Lidii. Kobiecie grozi bezdomność, ponieważ nieruchomość, w której mieszka od niemal 40 lat, należąca niegdyś do jej teściowej, została wystawiona na sprzedaż przez byłego męża Lidii. Nawet po rozwodzie pani Lidia dbała o sporny dom jak o własny: remontowała, płaciła podatki i rachunki. Były mąż już dwie dekady temu wyprowadził się kilkaset kilometrów dalej, jednak przez ten cały czas dręczy bohaterkę reportażu kolejnymi pismami za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Trzy lata temu sąd przyznał pani Lidii zasiedzenie spornej nieruchomości, jednak w kolejnej instancji jej wniosek został oddalony, ponieważ zdaniem sądu prawo do zamieszkiwania w spornym domu Lidia czerpała z prawa właścicielskiego jej byłego męża, a czas niezbędny do nabycia zasiedzenia po rozwodzie jeszcze nie minął. Lidia całe życie poświęciła wychowaniu dzieci i pracy, wszystkie oszczędności włożyła w remonty domu należącego do rodziny byłego męża. Nieruchomość w każdej chwili może zostać sprzedana, a spracowanej, schorowanej kobiety nie stać na kupno choćby malutkiego mieszkania.

W ostatniej części podejmiemy sprawę dwuletniej Jagódki z Wielkopolski. U dziewczynki zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni. Jej stan jest bardzo ciężki, ponieważ dramatycznie szybki postęp tej śmiertelnej choroby spowodował, że Jagódka większość czasu spędza w szpitalu, gdzie wspomagana respiratorem i rurką tracheostomijną walczy o każdy oddech. Dziewczynka nie została objęta refundacją najdroższego leku świata, ponieważ jest już za duża oraz przyjmuje inny lek, który ma spowolnić postęp choroby. Związek rodziców Jagody nie przetrwał tej trudnej próby, jednak zarówno jej mama, jak i tata, walczą o każdą złotówkę i błagają widzów Sprawy dla reportera, którzy uratowali już dwadzieścioro kilkoro dzieci chorych na SMA, o pomoc finansową w zebraniu pieniędzy na terapię. Dzięki uprzejmości Caritas uruchomiony został sms pomocowy.