Sprawa dla reportera

W pierwszej części programu podejmiemy sprawę pani Agaty i jej córek, które wyrwały się z rodzinnego piekła, jakie zgotował rodzinie były mąż kobiety, ojciec dziewczynek. Alkohol, przemoc i groźby pozbawienia życia były codziennością. W procesie rozwodowym Agacie udało się udowodnić winę męża, pozbawić go władzy rodzicielskiej oraz eksmitować ze wspólnego domu. Sąd obciążył go też alimentami na dzieci, jednak mężczyzna od lat unika płacenia. Dług alimentacyjny urósł do niemal 200 tysięcy i nie można go wyegzekwować, ponieważ były małżonek ukrywa się za granicą a prokuratura nie potrafi ustalić miejsca jego pobytu. Małżeństwo miało też wspólny kredyt we frankach, obecnie wysokie raty spłaca tylko pani Agata. W międzyczasie młodsza córeczka zachorowała na nowotwór, jej leczenie jest kosztowne. Agata twierdzi, że na własną rękę udało jej się ustalić adres byłego małżonka oraz że dostarczyła go do prokuratury, mimo to prokurator z niezrozumiałych dla kobiety powodów zawiesił dochodzenie.

Kolejna część zostanie poświęcona sprawie konfliktu rodzinnego. Do programu zgłosiło się małżeństwo rolników, producentów ekologicznych, herbowych warzyw i kiszonek, którzy przepisali swój dorobek życia - gospodarstwo i dom - na syna. Obdarowany został zobowiązany do ustanowienia na rzecz rodziców służebności polegającej na prawie zamieszkania w części nieruchomości oraz dożywotniego korzystania z całej działki. Niedługo po podpisaniu aktu syn zniszczył rodzicom folie z warzywami, zabrał glebogryzarkę i odłączył prąd w ich części domu. Przez rok małżeństwo rolników żyło bez elektryczności. Nocą drogę do łazienki oświetlali lampą naftową, a lodówkę podłączyli w chlewiku u sąsiada. Po roku udręki postanowili się wyprowadzić, jednak chcieliby wrócić na swoje gospodarstwo i proszą ekspertów programu o prawną pomoc. O czas na antenie naszego programu poprosił przedstawiciel Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, pan Bogdan Trojanek, który podsumował działania podejmowane przez "Sprawę dla reportera" na rzecz społeczności romskiej w Polsce oraz podziękował za nie, wręczając w imieniu Króla Romów symboliczny certyfikat.

W ostatniej części programu powrócimy do sprawy dwuletniej dziś Oliwki, u której rok temu zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni - SMA typ 1. Dziewczynka cofała się w rozwoju fizycznym, nie podnosiła główki, nie ruszała nogami, zanikały jej funkcje oddechowe. Rodzice Oliwki zrozpaczeni po stracie poprzedniego dziecka z nadzieją i wiarą wyczekiwali na narodziny Oliwki. Ciąża przebiegała prawidłowo i nic nie zapowiadało, że Oliwka urodzi się śmiertelnie chora. Nadzieją na odbudowanie zdrowia, które zniszczyło SMA, był lek, który kosztuje ok. 9, 5 mln zł. W zbiórkę pieniędzy włączyli się wolontariusze, m.in. Rycerze Kolumba, strażacy i sąsiedzi oraz Caritas Polska, która udostępniła SMS pomocowy. Dzięki pomocy Widzów Sprawy dla reportera udało się zebrać pieniądze na terapię, Oliwka jest już po podaniu leku, z dnia na dzień jej stan się polepsza. Wdzięczni rodzice pragną podziękować za pomoc.