Sprawa dla reportera

Pierwsza część programu jest poświęcona mieszkańcom wsi sąsiadujących ze Słupskiem, którzy protestują przeciwko włączeniu ich gmin do granic administracyjnych miasta. Zdaniem protestujących, zmiana granic Gminy Słupsk negatywnie wpłynie na wszystkie organizacje społeczne, ponieważ ich funkcjonowanie zostanie zagrożone, m.in. na: Ochotnicze Straże Pożarne (10 jednostek), 23 Koła Gospodyń Wiejskich, Kluby Seniora, Gminny Uniwersytet III Wieku, gminne NGO i wszystkie inne organizacje społeczne, zespoły artystyczne (m.in. Orkiestra Dęta Gminy Słupsk, Chór Pasjonata, Zespół Bierkowianki), placówki edukacji (6 szkół podstawowych, przedszkola i żłobki). W konsultacjach społecznych przy ponad 80 proc. frekwencji ok. 99 proc. mieszkańców było przeciwnych przyłączeniu Sołectw, a pomimo tego sprawa jest dalej w toku. Mieszkańcy są potężnie zdeterminowani do walki o ich „Małe Ojczyzny” i proszą o interwencje w ich sprawie.

W drugiej części podejmiemy sprawę pani Oleny, Ukrainki z polskimi korzeniami, która stara się o uzyskanie polskiego obywatelstwo. Pomoc zaoferował jej miejscowy radny, z którego matką była zaprzyjaźniona. Mężczyzna po krótkim czasie od nawiązania kontaktu z Oleną zaprosił ją do urzędu po odbiór Aktu nadania obywatelstwa potwierdzony podpisem pracownika Kancelarii Prezydenta RP. Kiedy kobieta zgłosiła się z tym dokumentem w celu wyrobienia dowodu osobistego, okazało się, że podpis pracownika Kancelarii Prezydenta RP został podrobiony więc dokument jest sfałszowany. Radnemu zostały postawione zarzuty. W międzyczasie w innym urzędzie zaginęły wszystkie oryginały dokumentów potwierdzające polskie korzenie oraz historię rodziny pani Oleny. Kobieta jest zrozpaczona, błaga o pomoc.

Kolejna część będzie kontynuacją historii 21-letniej Julii, która cztery lata temu uległa wypadku komunikacyjnemu spowodowanemu przez jej kolegę będącego pod wpływem alkoholu i narkotyków. Julia została cudem uratowana przez specjalistów, jednak jej stan był tragiczny, dziewczynka była w śpiączce. Rodzina żyła w bardzo trudnych warunkach, nie stać ich było na kosztowną rehabilitację córki. Dzięki pomocy Widzów „Sprawy dla reportera” udało się zebrać pieniądze na leczenie. Julia została wybudzona ze śpiączki, reaguje na proste polecenia, ma sprzęt potrzebny do dalszej rehabilitacji, a za pieniądze z odszkodowania rodzice kupili nowy dom oraz samochód dostosowany do potrzeb ich dziecka.

W ostatniej części powrócimy do tematu starszego, schorowanego mężczyzny, strażaka ochotnika, który czuł się pokrzywdzony przez własną córkę obdarowaną przez niego majątkiem domem rodzinnym i gospodarstwem. Jak twierdzi bohater reportażu, córka od kiedy stała się właścicielką majątku, zgotowała mu piekło zabroniła m.in. nocować w kuchni przy ciepłym kaflowym piecu, ponieważ jej zdaniem pomieszczenie kuchenne nie służy do spania, wielokrotnie wzywała policję, oskarżyła o wycięcie drzew, próbowała tez wymeldować ojca z domu. Dzięki pomocy ekspertów występujących w programie miejscowy urząd odmówił wymeldowania mężczyzny z domu.