Sprawa dla reportera

1) Maciej, pracowity biznesmen poznał i pokochał piękną Rosjankę. Wycieczki, wizyty w drogich restauracjach, złota biżuteria, ślub i dziecko. Wszystko toczyłoby się jak w bajce, gdyby nie fakt, że żona niespodziewanie postanowiła wrócić na stałe do rodzinnego Smoleńska. W Rosji złożyła pozew o rozwód i bardzo szybko go uzyskała. Następnie rosyjski sąd zabezpieczył alimenty dla dziecka - 25 procent dochodu mężczyzny – zgodnie z przepisami rosyjskiego prawa. Po dwóch latach dług urósł do 300 tys. zł. A to za sprawą - jak twierdzi Maciej – szybko działającego i broniącego własnej obywatelki „leninowskiego” sądu radzieckiego oraz bezradności polskiego wymiaru sprawiedliwości.

2) Paweł to rolnik i handlarz, który dostarczał warzywa do firmy produkującej surówki. W pewnym momencie firma „surówkowa” straciła płynność finansową i przestała mu płacić, dług szybko urósł do pół miliona złotych. Wtedy zgłosiła się do naszego bohatera firma windykacyjna, która zapewniła, że odzyska dług. Paweł podpisał niekorzystną dla siebie umowę na odzyskanie należności, jak twierdzi, bez zapoznania się z jej treścią. Dziś jest winien firmie windykacyjnej 100 tys. zł choć nie odzyskał ani złotówki od firmy produkującej surówki.

3) To historia córki strażaka - niepełnosprawnej od urodzenia, najprawdopodobniej z powodu błędu lekarza-ginekolog, która nie zrobiła podstawowych badań prenatalnych i nie zauważyła wady, którą można było zoperować jeszcze przed porodem. Ojciec dziewczynki – strażak, zawsze pomagał innym. Dziś sam oczekuje zrozumienia i pomocy. Samego na kosztowną operację go nie stać.