Sprawa dla reportera

1) Zwróciła się do nas z prośbą o pomoc dla jej małoletnich dzieci – spadkobierców części majątku po jej zmarłym bracie. Jak twierdzi, całym spadkiem faktycznie zarządza babcia dzieci – matka zmarłego, którą sąd ustanowił spadkobiercą drugiej części majątku. Seniorka rodu w tajemnicy przed pozostałymi spadkobiercami wyjęła z banku pieniądze zmarłego, wyprzedaje maszyny rolnicze i ruchomości oraz oddała ziemię w dzierżawę, z której czerpie korzyści finansowe. Matki małoletnich nie stać natomiast na zapłacenie kilku tysięcy złotych podatku od spadku.
2) Wracamy do sprawy Kubusia, kilkunastomiesięcznego chłopca chorego na śmiertelną chorobę - rdzeniowy zanik mięśni. Kuba ma brata bliźniaka, który jest zdrowy. Obaj chłopcy po porodzie zostali wysoko ocenieni w skali Apgar. Jednak po kilku miesiącach rodzice zaczęli zauważać, że podczas gdy jedno z ich dzieci rozwija się książkowo, drugie przestaje poruszać rękami i nogami, nie podnosi główki, coraz ciężej oddycha. Obecnie Kubuś nie je już samodzielnie, ma założoną rurkę tracheostomijną. Rodzice Kuby szukali pomocy w zbiórce na najdroższy lek świata, którego koszt to 2 mln dolarów. W pomoc zaangażowała się lokalna społeczność, Zenon Martyniuk, który zorganizował charytatywny koncert oraz nasi widzowie. Udało się zebrać całą kwotę. Kubuś jest już po podaniu leku, robi postępy. Rodzice dziękują widzom za pomoc.
3) Przypominamy też materiał z wizyty w rodzinnym domu Zenona Martyniuka w Gredelach, który wielokrotnie angażował się w charytatywną pomoc bohaterom „Sprawy dla reportera”.
4) Wracamy też do sprawy niepełnosprawnego chłopca, który cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną, dystrofię mięśniową Duchenne’a. Chłopiec porusza się na wózku inwalidzkim oraz wymaga stałej kosztownej rehabilitacji. Dziecko wraz z rodzicami i siostrą mieszkało w starym, drewnianym domu, w którym nie było łazienki, ani toalety. Wodę czerpali ze studni. Z oszczędności i datków od sąsiadów, rodzina chłopca zaczęła budować nowy, wymarzony dom, jednak nie stać ich było dokończenie budowy. Dzięki wsparciu widzów programu udało się zebrać potrzebne pieniądze.
5) Na koniec historia dwuletniego Mikołaja z Białegostoku. Chłopiec urodził się zdrowy, jednak po pewnym czasie dziecko przestało się rozwijać fizycznie. Jak twierdzą rodzice, początkowo specjaliści nie byli w stanie zdiagnozować Mikusia, a spowolniony rozwój zrzucili na to, że według nich chłopiec był dzieckiem leniwym. Ostateczna diagnoza to rdzeniowy zanik mięśni typu SMA1 - zwany też „chorobą geniuszy” ponieważ dzieci dotknięte tą chorobą wyróżniają się niesamowitą inteligencją. Jedynym ratunkiem dla dziecka był najdroższy lek świata, którego koszt to ok. 9 mln. zł. Do walki w sfinansowaniu leczenia zaangażowała się drużyna polskich piłkarzy– Tomasz Frankowski i Kamil Grosicki oraz gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Dzięki pomocy widzów udało się zebrać pieniądze potrzebne na lek. Mikołajek jest już po podaniu terapii, zaczyna chodzić i ruszać rękami. Rodzice podziękowali widzom za wielkie serca i hojność.