Reporterzy
Pan Sławomir był pod opieką MOPSu - tak wynika z dokumentów. Urzędnicy przekonują, że wszystko było pod kontrolą. Mieszkańcy mówią coś innego: wielokrotnie prosili o reakcję instytucji i w praktyce to oni przynosili jedzenie, palili w p
Pan Sławomir był pod opieką MOPSu - tak wynika z dokumentów. Urzędnicy przekonują, że wszystko było pod kontrolą. Mieszkańcy mówią coś innego: wielokrotnie prosili o reakcję instytucji i w praktyce to oni przynosili jedzenie, palili w p