Reporterzy
W samym sercu Poznania – na Piątkowie – rozegrał się dramat, którego nikt nie zauważył. Emerytura wpływała co miesiąc na konto, rachunki opłacane były regularnie, a listy tygodniami zalegały w skrzynce. Sąsiedzi widzieli przepełnio
W samym sercu Poznania – na Piątkowie – rozegrał się dramat, którego nikt nie zauważył. Emerytura wpływała co miesiąc na konto, rachunki opłacane były regularnie, a listy tygodniami zalegały w skrzynce. Sąsiedzi widzieli przepełnio