Reporterzy
Ruszamy tropem adresów i nazwisk z dokumentów porzuconych w starym baraku. Tych samych, które od lat powinny leżeć na biurkach w prokuraturze. To, co odkrywamy, jest jeszcze bardziej szokujące. Wśród teczek i protokoł&oacu
Ruszamy tropem adresów i nazwisk z dokumentów porzuconych w starym baraku. Tych samych, które od lat powinny leżeć na biurkach w prokuraturze. To, co odkrywamy, jest jeszcze bardziej szokujące. Wśród teczek i protokoł&oacu