Reporterzy
Rutynowe wezwanie do kancelarii komorniczej wymknęło się spod kontroli. Pan Stanisław- schorowany i wymagający stałej opieki- został zakuty w kajdanki i powalony na ziemię. Policja twierdzi, że próbował wyrwać broń, choć miał skute ręce.
Rutynowe wezwanie do kancelarii komorniczej wymknęło się spod kontroli. Pan Stanisław- schorowany i wymagający stałej opieki- został zakuty w kajdanki i powalony na ziemię. Policja twierdzi, że próbował wyrwać broń, choć miał skute ręce.