Pożyteczni.pl

Schroniska są przepełnione. Jednak bez ich działalności los bezdomnych zwierząt byłby jeszcze trudniejszy. Tu mogą poczekać na nowego właściciela, jak w schronisku w Korabiewicach. Jednak bez wolontariuszy, żadne ze schronisk nie podołałoby swej misji. A oni na co dzień wykonują różne zawody pracują w korporacjach, szkołach, albo są już na emeryturze. Są w różnym wieku, ale łączy ich jedno – wrażliwość na los bezdomnych zwierząt. Coraz powszechniejsza staje się idea domów tymczasowych, pozwalających na proces socjalizacji zwierzęcia i dających szansę na świadomą adopcję psów. Prowadzą je ludzie, którzy użyczają swoje domy, by psy (zanim zostaną zostaną adoptowane) nie trafiły do schronisk.