Ocaleni

Był szczęśliwym dzieckiem z talentem muzycznym. Grał na skrzypcach i fortepianie. Był ukochanym jedynakiem. To potęgowało bunt nastolatka, który coraz bardzie odsuwał się od rodziny. Śmierć ojca była początkiem drogi do samozniszczenia. Porzucił dotychczasowe zamiłowania, by wpaść w świat narkotyków. Później były odwyki, powroty do nałogu, próby samobójcze. Udało mu się jednak wyrwać ze szponów nałogu, w czym pomogła mu wiara i Marek Kotański. Dziś Paweł Tumiło sam pomaga innym i daje świadectwo przemiany.