Ocaleni

Hubert Dąbrowski jako dziecko dał się wkręcić w hazard, który powoli zawładnął jego życiem. Najpierw były zakłady bukmacherskie, później automaty. Nałóg doprowadził go na dno. Dziś mówi, że swoje szczęście zawdzięcza Bogu. Stawia pierwsze kroki jako terapeuta uzależnień. Jest spełnionym mężem, ojcem i artystą.