Ocaleni

Jako młody chłopak trafił do poprawczaka, gdzie spędził 5 lat. Gdy wyszedł na wolność, znalazł pracę na budowie i wtedy okazjonalne picie zmienił w prawdziwy nałóg. Ale cały czas miał jedno marzenie zbudować szczęśliwą rodzinę. Gdy Piotr Kisielewicz z żoną i dziećmi przeprowadził się do nowego, wymarzonego domu zamiast szczęścia u boku najbliższych szukał go w alkoholu. Kumple, melina, alkohol to stało się jego codziennością. Wreszcie żona wyrzuciła go z domu. Zamieszkał na strychu i wciąż pił. Ale zdarzyło się coś, co diametralnie zmieniło jego życie.