Magazyn Ekspresu Reporterów

Dorota Grabowska, „Mie ma mowy o pomyłce”
65–letni Władysław Wróblewski z Wrocławia nigdy wcześniej nie był karany. Został obezwładniony przez policjantów we własnym domu – spryskany gazem, skuty kajdankami, a następnie – przewieziony na komisariat jak niebezpieczny przestępca. Zdaniem funkcjonariuszy, starszy mężczyzna, awanturował się i próbował uciekać. Sąd prawomocnie skazał go za napaść na funkcjonariuszy. Jednak powodem wizyty policji w domu Wróblewskich miało być zatrzymanie w domu starszego małżeństwa ich 35–letniego syna. Przemysław Wróblewski był wówczas poszukiwany listem gończym za drobne przestępstwa. Zdaniem rodziny, policjanci zatrzymali ojca zamiast syna, a z pomyłki zdali sobie sprawę dopiero w radiowozie.
Marcin Wróblewski, „Psychiatra i przestępcy”
Ponad półtora miliona złotych w gotówce znaleźli śledczy u ordynatora oddziału Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Gnieźnie. Doktor Mariusz S. trafił do aresztu. Zdaniem prokuratury, psychiatra w zamian za łapówki, pomagał przestępcom uniknąć więzienia i odpowiedzialności karnej. Dotarliśmy do osób, które poznały działalność lekarza od kulis.
Paweł Kaźmierczak, „To nasza ziemia”
Wojciech Sadowski, rolnik z Podlasia, od ponad 17 lat walczy o swoją ziemię, którą przejął urząd gminy. Powodem zajęcia miało być zabezpieczenie odnalezionego tam wczesnośredniowiecznego grodziska z XI wieku. Do tej pory terenem opiekowała się rodzina Sadowskiego, do której grunt należał od niemal stu lat.
Władysław Rybiński, „Prawie jak w raju”
Wracamy do sprawy Tadeusza Gołąbka. Po naszej interwencji mężczyzna wreszcie na nowo ma dostęp do prądu, wody i opału. Wcześniej jego siostra wraz ze swoją rodziną, w środku zimy, pozbawiła go warunków do życia na posesji, którą dotąd wspólnie zajmowali.