Gość Wiadomości

– Trudno na ten temat mówić spokojnie, gdyż po 35. latach, są przypadki, że tę pacyfikację nazywa się incydentem, zamieszkami – mówi Stanisław Płatek, jeden z przywódców strajku w kopalni Wujek, gdzie 16 grudnia 1981 r. zabito 9 górników. – Dokładnie zaplanowano zbrodnię wyposażając oddział zwarte Milicji Obywatelskiej w możliwość korzystania broni palnej. Był to rewanż za to co górnicy kopalni Wujek poczynili wobec najważniejszych osób w państwie, odbierając im nielegalnie uzyskane majątki – dodaje.