Głębia ostrości

To był jeden z najtragiczniejszych dni w polskiej historii. Najpierw było niedowierzanie, potem szok. Jak mówią bohaterowie reportażu Dariusza Wrzoska, to był odruch, spontaniczna reakcja, by przyjść przed Pałac Prezydencki. Zostali tam na wiele godzin, wracali przez wiele dni. Potem przyjeżdżali każdego dziesiątego dnia miesiąca. Przez osiem lat. 96 miesięcy. 10 kwietnia 2010 roku polski samolot lecący na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się w Smoleńsku. Zginęli wszyscy, którzy byli na pokładzie. 96 osób z parą prezydencką Lechem i Marią Kaczyńskimi.