Bezgraniczna pomoc

– Przyjechałyśmy 3 marca. Jechałyśmy z siostrą i z piątką dzieci. […] Nie brałyśmy dużo rzeczy. Wierzę, że za parę dni wrócimy do domu – opowiada Ałła. Polacy, którzy odebrali ich z granicy, od razu zaopatrzyli ich w potrzebne im ubrania i jedzenie.