Alarm!

Ciężko pracujący rolnicy nękani przez zmasowane kontrole. To historia z Dolnego Śląska. Ale tym razem gospodarze stanęli oko w oko nie z bezduszną biurokracją, ale sąsiadką, która oskarża ich o absurdalne rzeczy. „Nie chcemy wojny, chcemy spokojnie pracować” – odpowiadają rolnicy. Kto ma rację i w czym tkwi sedno problemu?