Alarm!

Zamordował siostrę. Chciał rodziców i innych bliskich. Za bestialstwo przyznawał sobie... punkty. Wszystko opisywał w notatniku, który za chwilę Państwo zobaczą. To nie jest bowiem opisem gry komputerowej dla dorosłych, czy filmu oznaczanego czerwonym symbolem, a prawdziwą historią 15-latka z Podkarpacia. Zamienił się on w postać z urojonej gry - niestety rozgrywającej się w realnym świecie.
Teraz w „Alarmie!” historia, w której jest i praca na czarno, i dramatyczny wypadek, i szemrany przedsiębiorca. Brakuje jednego - zadośćuczynienia dla kobiety, która połamała nogi. Dlatego pojechaliśmy z interwencją na Pomorze.