Alarm!

Takich historii najchętniej nigdy byśmy Państwu nie opowiadali, ale trudno przejść obok dramatu rozgrywającego się codziennie w kilkuset rodzinach. Każdego dnia umiera właśnie tyle osób zakażonych koronawirusem.
Aborcja. To obok koronawirusa najważniejszy temat ostatnich tygodni. Kilka dni temu nasi widzowie obejrzeli reportaż, którego głównymi bohaterkami były kobiety. Jedna zdecydowała się na przerwanie ciąży. Temat wywołał dużą rekcję naszych widzów.
Przez pięć lat siostra zmarłego mężczyzny domagała się wznowienia śledztwa w sprawie śmierci brata. Bezskutecznie. Kobieta w końcu zadzwoniła do nas, aby opowiedzieć o pomięciu przez prokuratorów ważnych informacji, które jej zdaniem dowodzą, że wcale nie doszło do tragicznego wypadku.
Dwa miesiące temu emitowaliśmy reportaż o mieszkańcach osiedla w Legionowie odciętych od świata przez tory kolejowe. Po emisji zrobiło się niezłe zamieszanie. Wracamy do tej historii, bo sprawa zmierza ku pomyślnemu zakończeniu.
To, że interwencja „Alarmu!” niezwykle często przynosi efekt pokazuje też kolejna historia. Przez dwa lata ludzie bezsilnie patrzyli na wstrzymaną budowę bloków, w których kupili mieszkania. W końcu – doczekali pomyślnego dla nich rozwiązania.