Alarm!

Kosztuje kilkanaście tysięcy złotych. Jest zachwalane jako panaceum na dziesiątki schorzeń. W rzeczywistości to bezużyteczny gadżet. Pojechaliśmy z ukrytą kamerą na seansie handlowym. Akwizytor potrafi tak zmanipulować klientów, że wydadzą duże pieniądze za paramedyczne urządzenie.

W drugiej części programu o innym oszustwie. Okazuje się, że truskawki sprzedawane na targowiskach jako polskie wcale nie muszą pochodzić z Polski. W internecie pojawił się filmik, którego autorka pokazuje jak owoce sprowadzone z Hiszpanii są przepakowywane do polskich łubianek i wysyłane do sprzedaży jako pochodzące z polskich plantacji.