Alarm!

To nie żadne UFO, ani dziwaczne Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Na zwykłym bloku mieszkalnym z wielkiej płyty wyrosło to coś. Pokraczna i monumentalna nadbudówka jest od niemal ćwierć wieku przedmiotem sportu i batalii sądowych. Nie chodzi jednak czy się komuś podoba, czy nie. Przedsiębiorca z Jastrzębia zainwestował w budowę miliony złotych. Budowę realizowała dla niego spółdzielnia mieszkaniowa, która w miejskiej administracji wystarała się o oficjalne pozwolenie na postawienie tej nietypowej konstrukcji. Po latach okazało się, że to wszystko była lipa, a niemal wszystkie dokumenty dotyczące inwestycji budzą wątpliwości. Winnych nie ma, nadbudówka , która powinna być rozebrana, niszczeje, a mieszkańcy bloku odczuwają coraz bardziej niebezpieczne skutki całego bałaganu.

W drugiej części programu o problemach członka Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie i byłego gdańskiego radnego Jerzego Milewskiego. Twierdzi on, że opadł ofiarą funkcjonującego w Trójmieście układu, z którym sam wielokrotnie walczył. Przekonuje, że absurdalne zarzuty przeciwko niemu zostały sfingowane, a następnie przyklepane w sądzie. Sąd orzekł, że mężczyzna jest winien znieważenia i potrącenia policjanta.