Alarm!

Co jeszcze musi się wydarzyć, by skłóceni sąsiedzi zrozumieli, że dłużej ich rodziny nie powinny żyć w takim piekle? Były wrzaski, trucie psa i malowanie wulgaryzmów farbą na drzwiach. Było wiele spraw sądowych i mnóstwo interwencji policji, a sąsiad z sąsiadką nie ustają w nienawiści. Jeśli ta polsko-polska wojna, rodem z „Samych swoich”, nie skończy się – to ktoś może nawet trafić do więzienia.

Nie byłoby fenomenu serialu „Czterej pancerni i pies”, gdyby nie zagrał w nim genialny Franciszek Pieczka. Dla jednych pozostanie fantastycznym Gustlikiem, dla innych będzie Kiemliczem z „Potopu”, Świętym Piotrem z „Quo Vadis”, Dziadem z „Konopielki” lub Jańciem Wodnikiem. Młodsza widownia zapamięta Go jako Stacha Japycza – stałego bywalca ławeczki w Ranczu. Aktor odszedł od nas w wieku 94 lat, ale możemy Go wciąż oglądać w filmach – albo w reportażu „Alarmu!” sprzed czterech lat. Przypominamy jego fragmenty.