Alarm!

To pierwszy taki atak w naszym kraju. Hackerzy podszyli się pod dziennikarzy z północno-wschodniej Polski. Złamali zabezpieczenia w kilku portalach internetowych i równocześnie opublikowali w nich informacje o rzekomej manifestacji przeciw obecności żołnierzy amerykańskich w naszym kraju. Cyberatakiem zajęły się już Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i polskie służby specjalne, bo wszystkie tropy w tej sprawie prowadzą do Rosji.
W drugiej części programu historia, która pokazuje jak wolno mielą młyny sprawiedliwości. Ginie młody człowiek. Napastnik jest natychmiast zatrzymany. Są świadkowie. Wydaje się, że sprawa jest oczywista. Tymczasem od śmierci ofiary i zatrzymania głównego podejrzanego minęły ponad dwa lata. Znaków zapytania w toczącym się procesie jest coraz więcej, a końca sprawy nie widać. Nasuwa się pytanie o szansę na uczciwy wyrok po tak długim okresie.