Sposób na Alcybiadesa

Słaby, Ciamciara i Zasępa, a z nimi cała klasa, mają kłopot. Skala ich umysłowej mizerii osiągnęła rozmiary niespotykane w dziejach renomowanego męskiego Liceum im. Samuela Lindego. Nauczyciele są mocno zaniepokojeni i postanawiają zwiększyć swoją aktywność, nie tylko wobec feralnej klasy. To natomiast nie podoba pozostałym uczniom, zwłaszcza maturzystom. Słaby, Ciamciara i Zasępa poddani podwójnej presji dochodzą do wniosku, że muszą jakoś udobruchać ciało pedagogiczne. Dowiedziawszy się, że starsi koledzy dysponują wypracowanymi przez lata „sposobami” na poszczególnych nauczycieli, postanawiają sami je zastosować.