Programy / Religia / My Wy Oni / 07.02.2013
Pani Anna przyznaje, że pierwszy zabieg in vitro kosztował 15 tys. złotych. Drugi, równie nieudany, był już mniej kosztowny, ponieważ wciąż miała swoje zarodki. Zrezygnowani nieudanymi próbami wraz z mężem zwrócili się ku naprotechnologii. Często postrzegana jest jednak jako archaiczna, „kościółkowa” czy zalecająca picie kisielków. Specjaliści zapewniają jednak, że wykorzystuje ona wszystkie zdobycze współczesnej nauki i może pochwalić się doskonałymi wynikami. Dlaczego wciąż jest to rozwiązanie mało popularne i nierefundowane?
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję pliki cookies z tej strony