Archiwa / Archiwizja Muzeum TVP
foto4x3
Inicjatorem zgromadzenia i zaprezentowania tego, co od kilku dziesięcioleci tworzyło historię TVP, jest operator filmowy Hubert Waliszewski. – Syn jest archeologiem, to po nim odziedziczyłem pasję do wykopywania staroci – śmieje się. Dodaje, że starał się, by w sali stanowiącej muzeum znalazł się nie tylko sprzęt używany przez operatorów, montażystów, w studiach i podczas nagrań w terenie, ale też dusza ludzi, którzy telewizję tworzyli.

Jest więc zaprojektowany przez Adama Słodowego stojak pod plansze, na których umieszczano czołówki oraz nazwiska twórców programu. Jest licząca sobie niemal 60 lat kamera studyjna, zaprojektowana i rzemieślniczą metodą wykonana dla potrzeb powstającej wtedy telewizji. Zobaczyć można używany podczas nagrań reporterskich magnetofon, nakręcany… korbką. Zarejestrowano na nim wywiad z Marleną Dietrich, gdy w 1964 roku wystąpiła w Sali Kongresowej w Warszawie. Są też fragmenty scenografii, projekty kostiumów do spektakli Teatru TV, archiwalne zdjęcia pokazujące pracę przy tworzeniu programów oraz wielkie gwiazdy sprzed lat. Zobaczyć też można reporterskie kamery, używane jeszcze 10 lat temu.
Hubert Waliszewski rozpoczął gromadzenie zbiorów 11 lat temu. – Koleżanka montażystka, odchodząca na emeryturę, przyniosła mi sklejarkę do taśmy filmowej – opowiada. Na telewizyjne muzeum składa się około 200 eksponatów spośród ponad 500, jakie udało się uchronić przed zapomnieniem w telewizyjnych magazynach lub zniszczeniem.

Część sprzętu zgromadzonego w telewizyjnym muzeum jest ciągle sprawna i w każdej chwili może być uruchomiona. Działa na przykład stół do elektronicznego montażu, działa tor kamerowy, dzięki któremu każdy może sprawdzić, jak wygląda na ekranie. – Będę się starał uruchomić i pokazywać jak najwięcej sprzętu – mówi Hubert Waliszewski. Chodzi mu zwłaszcza o pokazanie telewizyjnej techniki dzieciom i młodzieży, bo grupy zwiedzające TVP już teraz zaglądają do muzeum. – Widać, że dzieci nie wiedzą, że w kinie oglądają film z projektora, że do rejestracji obrazu i dźwięku używa się taśmy. Chciałbym stworzyć dzieciom i młodzieży szansę, by poznała tę technikę – mówi twórca muzeum.

Wkrótce na ekranie w telewizyjnym muzeum będzie można oglądać fragmenty programów sprzed lat. Hubert Waliszewski chciałby także zebrać wspomnienia ludzi, którzy telewizję tworzyli.

Ekspozycja mieści się w hallu na parterze nowego budynku telewizji na skrzyżowaniu ulic Woronicza i Samochodowej w Warszawie. Jest jednym z przystanków na trasie wycieczek odwiedzających TVP.
rozwiń »
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję pliki cookies z tej strony